Przyrost naturalny w Bydgoszczy jest ujemny, podobnie jak w większości innych
miast, zwłaszcza dużych. Nie jest to korzystny aspekt demograficzny, ale należy
wyjaśnić jego kontekst.
Spośród 40 miast powyżej 100 tyś. 24 posiadają ujemny przyrost z lat 1996-2003.
Natomiast spośród 10 miast powyżej 300 tyś. tylko Lublin posiada dodatni
przyrost z lat 1996-2003. Świadczy to o znacznie większej degresji wśród dużych
miast.
Przyrost naturalny w latach 1996-2003 na 1000 mieszkańców miast powyżej 300
tyś.:
1. Lublin: +2,33
2. Gdańsk: -5,59
3. Bydgoszcz: -7,40
4. Kraków: -11,10
5. Szczecin: -12,04
6. Poznań: -16,98
7. Wrocław: -17,56
8. Katowice: -25,33
9. Warszawa: -29,00
10. Łódź: -55,10
Z powyższego zestawienia wynika, że Bydgoszcz nie wypada najgorzej wśród dużych
miast.
Natomiast wśród 40 miast powyżej 100 tyś. Bydgoszcz jest w środku stawki.
Najlepsze wyniki przyrostu naturalnego na mieszkańca mają: Rzeszów, Płock,
Rybnik, Olsztyn, Radom, Gorzów, Białystok, najgorsze: Łódź, Chorzów, Warszawa,
Wałbrzych, Katowice, Sosnowiec, Częstochowa.
Czyli ujemny przyrost naturalny Bydgoszczy jest zjawiskiem typowym, a jego
rozmiar wcale nie jest duży w przełożeniu na wielkość miasta.
|